niedziela, 30 czerwca 2013

Od Shiru-CD

- To ja... Twoja ciotka Serim
Wszystko nabierało sensu. Moja ciotka zawsze miała talent do przyzwań.
- Czemu nie wstawiłaś się tu osobiście !? - krzyknąłem
- Nie mogłam.
- Wyjaśnij mi to ! Czemu pieczęć jest zerwana !? - nie mogłem się uspokoić
- To nie tak. Nie została do końca zdjęta. Minie 12 dni zanim się do końca odrodzi.
- Uff... To w czym problem ? Wystarczy wzmocnić pieczęć i po sprawie...
- Tak, ale twój mistrz... Nie żyje. Tylko on mógł to zrobić prócz ciebie.
- A więc ten dziad kopnął w kalendarz ? - mimo wszystko wypowiedziałem to z szacunkiem
- Tak. Już po twoim odejściu był słaby. Można się było tego spodziewać.
- Co mam zrobić ? Nie mogę przecież wrócić.
- Nosisz jeszcze rodowy pierścień ?
- Nie, ale mam go w jaskini... To jakiś skarb czy co ?
- Czyli jeszcze nie czas... - Srim mówiła chyba do siebie
- Jaki czas ? - spytałem
- Trzeba będzie kupić mu trochę czasu zanim jego moc się przebudzi... Nie jest chyba jeszcze gotowy na to spotkanie - cały czas mówiła do siebie
- Ej ! Serim o co chodzi ?!
- E ? A tak ! Shiru !
Przewróciłem oczami
- No nic.... Nie zamartwiaj się tym. Gdy przyjdzie taka potrzeba wrócę po ciebie. Na razie ! - krzyknęła i chowaniec zniknął
- Ej ! Czekaj no ! Co z bratem !!!
Nie usłyszałem odpowiedzi. Skoro mam się tym nie przejmować to po kiego tu przylazła !? No nic... Chyba muszę czekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz