środa, 5 czerwca 2013

Od Shiriki-CD historii Evanlyn

- Moment…..gdzie jest jego medalik? – spytałam ze złością na twarzy.
- Leży w jaskini, ściągnęłam mu go żeby nie przeszkadzał – powiedziała z uśmiechem.
- To mi go przynieś. W końcu on gada może czegoś się od niego dowiemy w razie potrzeby.
- Już lecę! – wykrzyczała z radością i po niego pobiegła. A ja zaczęłam przyglądać się temu szczeniakowi.
- Czemu pani się tak na mnie patrzy? -
- Po pierwsze jaka pani? Jestem jeszcze młoda więc mnie tak nie tytułuj. Mów mi po prostu ‘ty’ albo Shirika.
- Dobrze. No to czemu mi się tak przyglądasz? – powiedział z zdziwioną minką na twarzy.
- Sprawdzam cię. Można powiedzieć , że próbuję cię rozgryźć. Ale mniejsza o to, lepiej mi o sobie opowiedz.
- Ale co mam pani…to znaczy ci powiedzieć ? Ja nic nie pamiętam. – odrzekł ze smutkiem.
- Naprawdę? – wybąkałam i zaczęłam się zastanawiać co zrobić ,gdy nagle zobaczyłam biegnącą do nas Ev. Kiedy już była blisko wyjaśniłam jej wszystko i poprosiłam o medalik.
- No dobrze a więc, ty tu sobie z nim posiedź a ja pogadam z tym ożywionym przedmiotem. Może chociaż on coś mi powie lub wyjaśni. -
- Dobrze. Powodzenia. – Powiedziała z uśmiechem i wróciła do szczeniaka. A ja zaczęłam pogadankę z wisiorkiem. 
- Dobrze, a więc będzie tak, ty powiesz mi wszystko co wież a ja pozwolę ci nadal być ‘’ożywionym’’.
- Tak, tak to co chcesz wiedzieć? – spytał z lekką nutą niechęci w głosie. 
- Wszystko. Jak ma na imię tamten szczeniak? Jak długo ty już żyjesz? Ile on ma lat? I całą resztę.
- Ten szczeniak nazywa się Eishi i ma trochę mniej niż rok. Ja żyję od 13 dni, więc prawie nic nie wiem. Jedyne co mogę ci powiedzieć to, to że jego rodzina nie żyje a jego chce zabić wataha Ostrego Ciernia, ponieważ jest dla nich zagrożeniem, prawie takim jak ty.
- Szkoda że nie wiesz niczego więcej, ale i tak pomogłeś, więc ciesz się możesz nadal ‘’ żyć ‘’. –Powiedziałam po czym wzięłam go i poszłam opowiedzieć wszystko Evanlyn. Kiedy już to zrobiłam odwróciłam się w stronę młodego wilka i powiedziałam:
- Dowiedziałyśmy się o tobie paru rzeczy. Po pierwsze masz na imię Eishi , po drugie masz mniej niż rok. Czyli podsumowując zacznę cię uczyć dopiero gdy będziesz miał rok i twoje moce choć trochę dojrzeją. A na razie zajmie się tobą Evanlyn. Mnie nie za wracaj głowy, chyba że będziesz miał mi coś ważnego do przekazania. A teraz idź. – powiedziałam na jednym wdechu i odeszłam do swej jaskini. Zostawiając Eishiego w rękach Ev.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz