poniedziałek, 3 czerwca 2013

Od Evanlyn-CD historii Shiriki

-Nie traktuje jej jak dziecko...-mruczałam pod nosem.-Po prostu boję się o wszystkich.Moje rozmyślenia przerwał krzyk zdziwienia Shiriki.Zaczęłam biec ile sił w nogach.Gdy dobiegłam na miejsce Shirika siedział nad jeziorem i trzymała przednią łapę w wodzie.Wszędzie były czerwone plamy.
-Shirika! Co się stało!?-krzyknęłam i podbiegłam do niej.
-Wrócił-zamruczała.-Walczyliśmy...Uciekł...-powiedziała.
-O boże,nic ci nie jest!?-krzyknęłam i spojrzałam na łapę.
-Nie,nic-uśmiechnęła się blado.
-Oh nie jestem ślepa!-prychnęłam.-Podaj mi ją!
-Po co wydrowie...-zaczęła.Spojrzałam na nią a ona przewróciła oczami i wyjęła łapę z jeziora.Nagle uświadomiłam sobie że mała część nie jest zamrożona.
-Jak ty to...-zaczęłam.
-Nieważne-przerwała mi.
-Eh..No dobra-uśmiechnęłam się.Położyłam jej swoją łapę na jej i skupiłam się.Jęknęła cicho z bólu ale szybko przybrała normalny wyraz twarzy.Nagle jej łapa zaczęła promieniować i gdy na nią spojrzałam była już zdrowa.
<Shirika?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz