Następnego ranka poszłam zobaczyć co u Shiriki. Weszłam do jej jaskini,nuciła coś pod nosem.
-Shirika?-spytałam.Podskoczyła i spojrzała na mnie.
-Ach to ty...
-Przyszłam zobaczyć czy dobrze się czujesz-puściłam jej oko.
-Hah,dobrze-uśmiechnęła się blado.
-Na pewno wszystko gra? Boje się że...Te basior znów będzie chciał ci coś zrobić-powiedziałam i usiadłam obok niej.
-Nie martw się-zaśmiała się.-Znowu skopie mu tyłek.
Uśmiechnęłam się do niej łagodnie i wstałam
-Pamiętaj mnie możesz powiedzieć wszystko!-krzyknęłam wesoło.Nagle na jej twarzy pokazało się poczucie winy...
<Shirika?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz