Po rozmowie z Elessarii wybrałam się na Wielką Polanę by w spokoju obmyślić plan działania. Kiedy tam dotarłam miałam w głowię pustkę, ale na szczęście coś w końcu wymyśliłam. Nie zbyt mi się to spodobało ale po długim namyśle doszłam do wniosku że nie mam innego wyjścia. Szybo uporządkowałam swe myśli i pobiegłam szukać Elessarii. Gdy już ją znalazłam, wstąpiła we mnie odwaga ( której mi na początku brakowało ) więc zaczęłam mówić.
- Elessarii kazałaś się do ciebie odezwać jeśli się czegoś dowiem.
- Tak…
- No więc tak naprawdę jeszcze niczego się nie dowiedziałam , ale obmyśliłam plan.
- Yhy. Dobrze a więc powiedz na czym on polega.
- Ten plan to jedyna możliwość. Jutro o świcie wyruszę na północ by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Ponieważ umiem rozmawiać z czymś co teoretycznie nie żyje i z naturą , nie będę musiała zbliżać się tak bardzo do owego niebezpieczeństwa. Jedyną rzeczą jaka jest mi potrzebna to twoja zgoda. Więc co ty na to?
<<Elessarii, dokończ>>
- Elessarii kazałaś się do ciebie odezwać jeśli się czegoś dowiem.
- Tak…
- No więc tak naprawdę jeszcze niczego się nie dowiedziałam , ale obmyśliłam plan.
- Yhy. Dobrze a więc powiedz na czym on polega.
- Ten plan to jedyna możliwość. Jutro o świcie wyruszę na północ by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Ponieważ umiem rozmawiać z czymś co teoretycznie nie żyje i z naturą , nie będę musiała zbliżać się tak bardzo do owego niebezpieczeństwa. Jedyną rzeczą jaka jest mi potrzebna to twoja zgoda. Więc co ty na to?
<<Elessarii, dokończ>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz