Powoli otworzyłam oczy.Nagle ujrzałam leżącego na ziemi wilkołaka a nad nim stojącego jeszcze jakiegoś wilka.Z mojego gardła wyrwał się cichy pisk.Nagle wilk spojrzał na mnie.Ogarnął mnie strach.Gdy podszedł do mnie bliżej ujrzałam Matt'a.
-Nic ci nie jest?-uśmiechnął się łagodnie i pomógł mi wstać.
-Nie...Gdzie my jesteśmy?Kto to?Skąd ja się tu wzięłam?-zaczęłam zadawać pytania.
-Hm..To może najpierw wródźmy? Co ty na to?-roześmiał się.Poszliśmy dalej tunelem i nagle znaleźliśmy się w mojej jaskini.
-Nie wiedziała o tym przejściu-mruknęłam wychodząc zza skały.
<<Matt>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz