środa, 3 lipca 2013

Od Shiru - " Następca " cz.I

Szedłem przez góry.
" Nudy....Nudy....NudyNudyNudyNudy !!! " - myślałem chodząc po między górami.
- A to co ? - podszedłem do dziwnie wyglądającego kamienia. - mech ? Nie, na mech to mi nie wygląda.
Zastanowiłem się przez chwilę.
- Chyba glony.... Pójdę sprawdzić w książce
Przebiegłem entuzjastycznie parę metrów po czym zatrzymałem się.
- Zaraz... " Sprawdzić w książce " ? " Czy to mech czy glony ? ".... - spuściłem łeb - Matko... Muszę się faktycznie nudzić...
Położyłem się na trawie pomiędzy skałami.
Nagle moje serce zaczęło szybciej bić. Zrobiło mi się strasznie gorąco.
- Gdzie nie pójdziesz.... Ja tam będę... - usłyszałem w mojej głowie
Kurna ! Znowu.... Znowu to uczucie. Muszę się czymś zająć żeby nie myśleć o Sedzie. Pobiegłem do jaskini. Swoją drogą to niepokojące, że pieczęć słabnie... Może jednak powinienem tam wrócić i ją wzmocnić. Ale z drugiej strony Serim kazała mi zostać. No nic. Poczekam.
- Hej, Shiru - zaczepiła mnie Elessarii
- Tak, Eless ?
- Wszystko w porządku ?
- Tak, a czemu pytasz ? - zdziwiłem się
- Blady jesteś... Na pewno nic ci nie jest ?
- Nie - odpowiedziałem swym zwykłym tonem nie okazując zanadto emocji
Ukryłem się w czarnej mgle znikając z pola widzenia innych wilków. Ostatnie czego chciałem to cała wataha dopytująca się czy " Dobrze się czuję ". Co prawda na pewno nie byłem w świetnej formie, ale umierający też nie byłem.
Położyłem się na trawie.... Zapadła noc, a księżyc pojawił się już na niebie. Mimo, że nic nie robiłem dzień minął mi szybko.... Dziwnie szybko. W około nie było niczego prócz trawy szeleszczącej od wiatru. Zamknąłem oczy. Na jednej gałęzi drzew usiadł kruk. Wpatrywał się we mnie.
- Czy na prawdę jest aż tak czarna... ? - usłyszałem
Wariuję.... Tak... Nie ma innego racjonalnego wyjaśnienia na tą sytuację. Zasnąłem pośród traw z nadzieją, że jak się obudzę wszystko wróci do normy.

" Czy jak się obudzę... Czarny zabarwi się na czerwień ? "

< CD, nastąpi >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz