- Powiedz mi jakie masz marzenia - powiedziałem gapiąc się na nią
- Co ? Dlaczego ?
- Bo na pewno masz jakieś. Każdy je ma choćby nie wiem jak bardzo tego nie chciał...
- A ty ?
- Co ja ?
- Najpierw powiedz jakie ty masz...
- Ale ty mi powiesz o swoim ?
- Eh... Tak
Usiadłem na miękkiej trawie. Spojrzałem na Shirikę i zacząłem mówić.
- Ja... Nigdy nie liczyłem na to, że moje marzenia się spełnią. W końcu czym są marzenia, które się spełniają ? Ale każdy ma coś co n pewno chciałby zrobić. Mój cel jest marzeniem, bo nie da się go zrealizować. Mogę jedynie rozmyślać o tym co by się stało gdybym mógł go wykonać. Nie mówię, że marzenia nigdy się nie spełniają... Ale...
- Shiru... - mówiła Shirika z coraz większym zainteresowaniem - Mówisz, że to o czym marzysz jest niemożliwe ?
- Owszem... W końcu zmarli nie powracają do życia
Cała atmosfera padła. Zrobiło się ponuro i smutno. Zauważyłem, że nastała cisza, więc szybko wyprowadziłem nas z tego stanu.
- Ale pogodziłem się z tym i nie mam zamiaru dłużej tkwić w tej myśli - zaśmiałem się - To teraz ty !
- Co ja ? - zdziwiła się Shirika
- O czym zawsze marzyłaś ?
< Shirika ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz