-Shiru? – powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-Hmmm... – mruknął w zamyśleniu.
-Pójdziemy na spacer?
-Jasne! – odpowiedział.
Przez dłuższy czas spacerowaliśmy po polanie, ale w końcu usiedliśmy i zaczęliśmy obserwować chmury na niebie.
-Shirika, tęsknisz za Ev? W końcu chyba bardzo się polubiłyście i zrobiłaś się trochę bardziej otwarta i mniej oziębła. – spytał i odpowiedział na swoje pytanie.
- Co? No chyba cię…. – zaczęłam i nie skończyłam. Bo przyszło mi coś do głowy.
- A skąd wiesz że zawsze taka nie byłam. Nie podobał ci się mój wcześniejszy charakter? – zaczęłam gadać jak jakaś…nie powiem jak wadera.
- Hahaha… - wybuchł śmiechem i dodał – taki charakter do ciebie nie pasuje.
Kiedy to usłyszałam rzuciłam się na niego a potem razem zaczęliśmy tarzać się po trawie i nie mogliśmy przestać się śmiać. W końcu udało nam się uspokoić…wtedy nastała chwila ciszy, którą przerwał Shiru.
- Shirika? – powiedział patrząc mi w oczy.
- Co? – odpowiedziałam z nie małym zainteresowaniem.
<<<Shiru?>>>
-Hmmm... – mruknął w zamyśleniu.
-Pójdziemy na spacer?
-Jasne! – odpowiedział.
Przez dłuższy czas spacerowaliśmy po polanie, ale w końcu usiedliśmy i zaczęliśmy obserwować chmury na niebie.
-Shirika, tęsknisz za Ev? W końcu chyba bardzo się polubiłyście i zrobiłaś się trochę bardziej otwarta i mniej oziębła. – spytał i odpowiedział na swoje pytanie.
- Co? No chyba cię…. – zaczęłam i nie skończyłam. Bo przyszło mi coś do głowy.
- A skąd wiesz że zawsze taka nie byłam. Nie podobał ci się mój wcześniejszy charakter? – zaczęłam gadać jak jakaś…nie powiem jak wadera.
- Hahaha… - wybuchł śmiechem i dodał – taki charakter do ciebie nie pasuje.
Kiedy to usłyszałam rzuciłam się na niego a potem razem zaczęliśmy tarzać się po trawie i nie mogliśmy przestać się śmiać. W końcu udało nam się uspokoić…wtedy nastała chwila ciszy, którą przerwał Shiru.
- Shirika? – powiedział patrząc mi w oczy.
- Co? – odpowiedziałam z nie małym zainteresowaniem.
<<<Shiru?>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz