-Właściwie to nie mam pojęcia czy jestem w stanie marzyć. -
-Dlaczego? – spytał ze zdziwieniem.
-Całe moje życie od początku do końca jest zniszczone. Moja rodzina nie licząc Eishiego (którego nawet nie umiem traktować jak brata) jest martwa. – powiedziałam ze smutkiem.
-Shiri….- chciał coś powiedzieć ale mu przerwałam.
- A tak w ogóle to od kiedy zdrabniasz moje imię? Ładnie to brzmi kiedy ty to mówisz. – uśmiechnęłam się sztucznie, chodź zwykle mi to wychodzi tym razem jakoś nie udało mi się ukryć uczuć.
-Nadal myślę że masz marzenia. – powiedział z powagą.
- Może i mam ale w moim życiu nie ma na nie miejsca, jeśli spełniło by się choć jedno z nich na pewno uwierzyła bym w resztę. – powiedziałam z podniesioną głową i uśmiechem, a łzy płynęły mi z oczu.
- Shirika…powiedz mi jakie masz marzenia. -
- Co? Dlaczego? – powiedziałam z lekkim zdziwieniem.
<<<Shiru?>>>
-Dlaczego? – spytał ze zdziwieniem.
-Całe moje życie od początku do końca jest zniszczone. Moja rodzina nie licząc Eishiego (którego nawet nie umiem traktować jak brata) jest martwa. – powiedziałam ze smutkiem.
-Shiri….- chciał coś powiedzieć ale mu przerwałam.
- A tak w ogóle to od kiedy zdrabniasz moje imię? Ładnie to brzmi kiedy ty to mówisz. – uśmiechnęłam się sztucznie, chodź zwykle mi to wychodzi tym razem jakoś nie udało mi się ukryć uczuć.
-Nadal myślę że masz marzenia. – powiedział z powagą.
- Może i mam ale w moim życiu nie ma na nie miejsca, jeśli spełniło by się choć jedno z nich na pewno uwierzyła bym w resztę. – powiedziałam z podniesioną głową i uśmiechem, a łzy płynęły mi z oczu.
- Shirika…powiedz mi jakie masz marzenia. -
- Co? Dlaczego? – powiedziałam z lekkim zdziwieniem.
<<<Shiru?>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz